Absolwenci AWF'78 Kraków Taki Rocznik'78

Nigdy nie przestawaj się uśmiechać, nawet jeśli jesteś smutny, ponieważ nigdy nie wiesz, kto może  zakochać się w Twoim uśmiechu.

 http://www.awf78krakow.cba.pl - "Centralne Biuro Absolwentów awf"78"    -    Główna

  

Nowa strona

Główna

Aktualności

Młodość

Twarze

Zjazdy letnie

Zjazdy w Krakowie

Zjazdy zimowe

Zjazdy trudne

Spotkania

Zagranica

Praca i wypoczynek

Święta

Radosna twórczość

Rodziny

Oliwka i Karol

Księga Gości

Archiwum Księga Gości

Nasze Góry

Kontakt z nam

Nowa strona

awf78krakow@op.pl 

Foto:

Ula Krzysztofowicz

Witek Wilk

Marek Grzelak

Anna Grzelak

Karol Konarski

Jaga Pałosz

Krystyna Ungeh

md i kd

Grzegorz Turbański

_______________

Drogi Absolwencie !!

 

Takiego Rocznika'78. 

Sportowcu, Zawodniku i  Studencie  AWF   w Krakowie z lat 1974 -1978.  Ta witryna jest przeznaczona dla Ciebie. Napisz coś o sobie!  Zapewniamy Ci miejsce na prezentację Twoich wspomnień, osiągnięć sportowych,  zainteresowań,  i dokonań  artystycznych - forma dowolna. Może to  być również Twoje hobby. Jeśli masz coś w sobie to znaczy, że Jesteś pozytywnie zakręcony. My Cię wykreujemy.

 

  Strona założona w maju 2006 r. To już ponad siedem lat

 

kalendarze na bloga

Od 6 września 2011 r.

 

 Aktualizacja 18 marca 2014

"Uprzejmie informujemy, iż w dniu 24.07.2012 r. nastąpiła zmiana siedziby, numeru telefonu stacjonarnego oraz adresu poczty elektronicznej spółki. Dane teleadresowe Agencji Reklamowej PROMOTOR s.c. na które prosimy wystawiać dokumenty oraz kierować korespondencję.

 

Agencja Reklamowa 

 

Promotor. Gdzie na narty?

 

ul. Lipowa 3

30-702 Kraków

tel. 12 294 28 41

604 42 42 24

dom: 12 35 30 494

e-mail:

promotor@nanarty.info.pl

stwach@nanarty.info.pl

www.nanarty.info.pl

www.nartypolska.com.pl

więcej >>> 

 


Klinika Szurki

http://www.fisioterapeutakwasniewski.es/cs/Satellite?blobcol=urlimagefile&blobheader=image%2Fjpeg&blobheadername1=Content-Disposition&blobheadervalue1=inline%3B+filename%3Dkrystyna-wasniewski-krystyna-wasniewski-0-0.jpg&blobkey=id&blobtable=UXImage&blobwhere=1374451315436&ssbinary=true&moddate=2013-08-12%2006:17:18

Krystyna Waśniewski>>>

Avenida General Lopez Dominguez,
Marbella (Málaga) 29603

kryster_sa@yahoo.com

tel.
tel. 0-034 952 898 161

kom. 606 802 769

 

Karol Konarski>>>

Kliknij>>>

Kliknij>>>

Kliknij>>>

Kliknij>>>

Kliknij>>>

Kliknij>>>

Kliknij>>>

Kliknij>>>

Kliknij>>>

 

Piotrek Ostojski>>>

Kliknij>>>

Kliknij>>>

Kliknij>>>

Kliknij>>>

Kliknij>>>

 

Witek Wilk>>>

      Kliknij>>>

Sarlejowie>>>  

Sarlejowie 1>>>

 

Waldek Steciuk>>>

 

Maciek Bydliński>>>

 

Szurka>>>

 

md>>>

Kliknij>>>

Kliknij>>>

Kliknij >>>

Kliknij>>>

 

 

 

Chcesz w Zakopcu odpocząć  to wybierz  nr  601 529 272 a będziesz miał dobry SCHRON

 

 

Aktualizacja

18 marca 2014

 

 

Nowa strona >>>   adres: http://www.awf78krakow.pl.tl

 

KONTO SKS >>> kliknij - bardzo ważne

Ważne - Aktualnośći >>>

Konto dobrowolnych wpłat: 

Bogusława Wilczyńska
ul. Wrocławska 4/1 49-300 Brzeg

Bank Zachodni WBK nr konta: 

57 1090 2141 0000 0001 0800 6045

Szczegóły >>> 


 

Organizator Ula Krzysztofowicz i gospodarz Szczyrku

Wojtek Bydliński - jako gość honorowy !!! 

Zimowy Zjazd odbył się w Szczyrku w dniach

28 .02.-02.03. 2014

Zdjęcia:   Witek Wilk,Marek Grzelak, Ula Krzysztofowicz, Jasiek Wilczyński, Krysia Ungeheuer

Zobacz jeszcze na : Szczyrk 2014 - Galeria >>>
Szczyrk 2014 - Zjazdy zimowe >>>

Tekst Ula K.

Zdęcia, zdjęcia, zdjęcia - Maro, Wilu, Janusz

Była, była zabawa

Dużo się działo i znowu nocy było mało

Było głośno, było radośnie

Znów przetańczyliśmy całą noc ….

 

Zorganizowanie tego zjazdu poszło gładko – informacja na stronie maile do wszystkich, kilka telefonów i już było nas 19 osób + Wojtek miejscowy. No – przepraszam zapomniałam o najważniejszym Nasz „zjazdowy łącznik„ – Ula Wilk, która telefonicznie koordynowała całą akcją.

I stało się – słoneczny piątek ,pakowanie ,praca schodzi na daaaaaalszy plan, tętno 200 – Jedziemy. Stary pensjonat, uroczy właściciel, warunki +3 ale blisko do centrum i tylko My nie licząc staruszka rezydenta.

Bogusia i Janusz byli pierwsi .Mały pokoik za sprawą Bogusi zawsze nad wszystkim i wszystkimi czuwającej zamienił się w przytulne gniazdko, Janusz jowialny motylek o wrażliwości dziecka „dziadek roku” ustawia barek, zapach kawy – już nie czujemy lizolu tylko bliskość - czekamy i gadamy. Zjeżdżają się Witek jak zwykle elegancki,wyciszony (wiadomo dyplomata), patrzący z rozczuleniem i rozbawieniem na swoją żonę Ulę, która przyjechała z dwiema walizami i której się nie zamyka buzia. Potem wyłania się Pucka – ciepła, urocza, Pucunia z torbą jak do sanatorium na 5 tygodni i wreszcie jest Jacek pomimo kontuzji - jest i będzie (nigdy nie zapomnę smaku kefiru po, który poszedł dla mnie).

Są i Sówki byli na nartach (emeryci, wolne duchy), Jasiek utrącony bark ale to nie przeszkodzi mu być podporą i opoką dla Ani „facet skała”. A Ania skręciła nadgarstek ale uśmiech nie schodzi z jej twarzy – najbardziej radosna dziewczyna TR78 (są niepodważalne dowody).Robi się coraz głośniej, słychać muzykę, śmiech brzęk szkła, opowieści, opowieści bez końca…… Potem zjawił się Edi elegancki pachnący czymś bardzo dobrym, zero brzucha. Edi to jedyny facet, któremu „wolno więcej „ (nawet Bogusia tak uważa ) i już kombinuje kogo by tu wkręcić. Następnie zjawiły się trzy laski: delikatna, urocza Marta zawsze lekko z boku (nawet po tylu latach) ale szczęśliwa ,że mogliśmy się spotkać, Ewa – wypoczęta (wreszcie), zrelaksowana ze smutkiem w kącikach oczu, który zostanie na zawsze, no i Krysia „rajski ptak „,kobieta kameleon o duszy dziecka  która tak łatwo można zranić. Potem zjawiła się Ewa niezmienna od lat z szerokim jak zawsze uśmiechem, z ogromną wiedzą, którą się zawsze dzieli z nami i z niespodzianką – mężem Piotrem, który zna nas od lat ale jest pierwszy raz na zjeżdzie – jeszcze na dystans ale w niedzielę to się zmieni.Następni to Ania –dobra ,szlachetna, rodzinna zawsze myśląca o wszystkich – może tylko trochę smutna (ale to minie ) i Maro z burzą czarnych włosów, wieczny chłopiec z przyrośniętym aparatem foto do ręki – już na zawsze Nasz. Jest też Wojtek górol, burmistrz, przyjaciel o urodzie Ryśka Geera i uśmiechu Szreka. Do 2000 mamy czas – gwar się nasila, zajęcia w grupach, pijemy drinki , białe wino z kubków, oglądamy zdjęcia dzieci, wnuków, opowiadamy historie, wspominamy nieobecnych – nie widzieliśmy się od balu, od Sylwestra, od imprezy u Krysi. Wieczorem dyskoteka w Mecie – szkło, metal, chrom, efekty świetlne, dymy ,kamery i ceny zaporowe – trochę nas to peszy ale mamy pojemną torebkę moją i najlepszego konspiracyjnego „barmana”, który ma kontuzję tylko kolana. Loża nas nie pomieści wszystkich ale przypomina troszkę sławną kanapę z klubu „Pod Jaszczurami „. Na wejściu ABBA i jest super -parkiet jak zwykle NASZ. Grubo po północy wracamy – jedni taksówką w 6 osób na leżąco, inni spacerkiem jeszcze inni „liczą gwiazdy”.

 

Ranki bywają ciężkie ( coś o tym wiem ) ale błękit nieba , ośnieżone góry, szum wody w łazience obok ,lekkie pochrapywanie Pucki – dają KOPA. Bez widocznych śladów po wczorajszych baletach Idziemy na Szczyrk . Gorący barszcz, zimne piwo ,przyjaciele obok robią swoje – chce się żyć. Gadamy ,planujemy, marzymy co dalej dyskoteki czy „Parkinson party„ , czy SKS ( starość k…a , starość ) bo to nieuchronnie ale jeszcze nie teraz nie My choć wszyscy razem mamy 1260 lat.

 

Popołudnie zapowiadało się tajemniczo. Wojtasek łod Bydlińskiego postanowił Nas wykończyć fizycznie i psychicznie .

Pod cichy pensjonat podjechało coś –na gąsienicach z doczepionym wagonem (może było nawet opancerzone tylko bez lufy na szczycie) połączenie pojazdu z Iraku i czołgu Rudy 112. Już samo wejście do niego to tylko po AWF-e a reszta to mało pamiętam bo strach odebrał mi jasność myślenia i widzenia ale nie tylko mnie sztywnego Janusza musiał Wojtek odrywać od uchwytu. 80 km / godz. pionowo w górę, przepaść po jednej stronie - miodula Wojtka zrobiła swoje. Ale było warto – na górze pięknie, herbata z wiśniówką, Edek z bernardynem, zachód słońca. Jazda w dół a miało być lepiej i nie było w centrum wydaje mi się,  że zwijamy asfalt „ Burmistrz najlepszym naszym przyjacielem jest……” Wbrew pozorom to nam pomogło – przeszły nam mdłości, Puckę mniej boli kolano, „Robokop Poranny „ Krysia ma chód modelki, Jacek szaleje to dobrze bo będzie ciąg dalszy……

A dalej jest tak – największy SZACUN dla Myszki i Irka ,którzy przyjechali tylko na jeden wieczór by być z Nami .

Myszka autokarami z Zakopanego -absolutnie piękna, jak zwykle niezawodnie elegancka, seksowna (koronkowe body) –

„ UWAGA MYSZKA IDZIE „

I Irek 20 kg muzyki na plecach „ Boże jak dobrze Was znowu widzieć „ , wielkie serce (robi pomnik dla przyjaciela Królika), niezawodny, prawy zawsze i wszędzie .

Ostatni wieczór jest inny , zastawiamy stoły w przytulnej świetlicy, Pucunia zrobi wszystko aby było nastrojowo, blask świec odbija się w szkle i naszych oczach – śpiewamy Irek gra. Kierowcy piją wodę ale niektórzy magicy potrafią wszystko nawet zamienić wodę w wino – ale tylko raz ( dziewczyny czuwają ). Trochę tańczymy bo muza niezła ale tyle, tyle spraw jest do przegadania ,że nawet niezauważany, że w 3 minuty pożarłyśmy całe ptasie mleczko zapijając je wódeczką.

Wojtek – obiecał- nie przyszedł - miłość do gór jest silniejsza.

Najgorsze są niedzielne poranki – Myszka od rana się pakuje przed nią daleka droga, zabrakło czasu na nasze rozmowy ale spotkanie na wspólnym śniadaniu wynagradza nam gorycz rozstania. Jestem ogromnie wzruszona -dostałam piękny dyplom od przyjaciół ( nie wiem za co ) i drewnianego Szczyrka - TO MÓJ OSKAR – dziękuję.

Jeszcze tylko ostatni spacer ,pożegnanie i do następnego spotkania Kochani .

Co zostanie nam po tym Zjeździe Szczyrk 2014:

1. zastrzyk energii do następnych zjazdów ( II weekend września CHEMOBUDOWA – organizator Wilu, przełom luty / marzec Zakopane – Szpulki -organizator Myszka

2. wino biale

3. butelka żubrówki

4. wielka flacha 2l wódki od Wila w prezencie dla mnie (zawsze z klasą)

5. Halabarda i góralski kapelusz Uli

6. zdjęcia, zdjęcia, zdjęcia - Maro, Wilu, Janusz

7. SKS – przesunięta w czasie

Kocham Was wszystkich - Ulensja   



 


ZJAZD SZCZYRK 2014 LISTA OSÓB!! 

  1. Krysia U.
  2. Grzelakowie: Ania
  3. Marek
  4. Ula K.
  5. Irek Młynarczyk
  6. Edek Bodzioch
  7. Łabno Ewa
  8. Mleczko Maria na 90% od soboty wraca z olimpiady
  9. Bińkowski Jacek - na 98% wraca z olimpiady
  10. Ula Wilk
  11. Witek Wilk
  12. Pucka
  13. Marta Zaczyńska
  14. Wilczyńscy: Bogusia
  15. Jasiek -  od czwartku
  16. Sówki: Ania
  17. Jasiek
  18. Wodniccy: Ewa
  19. Mąż Ewy - pierwszy raz na Zjeździe

Zamek  w Suchej Beskidzkiej w którym rezydują Lidka z Luisem

Fot. Anna i Marek Grzelak


 

 Twarze >>>

 





Możesz kliknąć i przejść na yuotube.pl>>


last minute 2014Formularz kontaktowy na stronę

 

Chcesz w Zakopcu odpocząć  to wybierz  nr  601 529 272

 

 a będziesz miał obry SCHRON

 

 

Przejdź do góry